Prace moje są silnie związane z opisanymi granicami przestrzeni, w której się konstytuuję. Dążę do głębokiego przeżywania i burzenia ich. Emocje silnne, wręcz bezwstydne stają się terenem mojego doświadczenia.
Sytuacja, z której przedstawiam dokumentację (foto Joanna Tomońska) miała miejsce w 2001 w galerii PWW w Zielonej Górze.
Była próbą zaistnienia mojej cielesności w materii, z której jest budowana.
Przyjęła mnie, stając się rozciągnięciem błogiej ciszy, oczyszczeniem.
Zamniknięcie człowieka, ujęcie go w często cudze, wyimaginowane ramki, to problem nad którym myślę i który tworzy projekt mojej pracy.

